przez EDZIA w Śro Lis 30, 2011 9:35 pm
Również zgadzam się i dziękuję Arkowi za rozwiązanie tej sprawy. Mi osobiście kopara opadła jak usłyszałam, że dzieją się takie rzeczy. Jak będziecie robić tak z prof. Morawskim to nie dość, że każe wam spadać to jeszcze przez takie zachowanie uleje połowę roku. To nie jest podstawówka, żeby latać bezpośrednio do wykładowcy z takimi sprawami. Na wydziale pracuje wiele ważnych osób, które nie gadają z zwykłymi studentami, jedynie jak mają czas to ze starostą.
Nie obchodzi mnie jak było na innych uczelniach. Dostosujcie się do panujących tutaj zwyczajów, bo w poprzednich latach taka sytuacja nigdy nie miała miejsca. Co więcej ludziom nic takiego nie przychodziło do głowy.