przez ewuncja w Pią Maj 01, 2009 8:50 pm
W zeszlym roku też egzamin składał się z testu i 2 pytań otwartych. Jakoś dwa lata temu napisali, rok temu też napisali i zdali a nas rocznik jak zwykle we wszytskim musi kombinować. Jeszcze, żeby kombinował na korzyść, to inna sprawa, ale nie, zawsze musi coś komplikować :/
Czemu nie potraficie zrozumieć, że lepiej jest pisać wszytsko 16.06, niż 90% materaiału JUZ 8.06. Piszac 8.06 musielibyśmy umieć w krótszym czasie prawie cały materiał, oprócz tych 40 stron. Jak juz się ktoś naprawde uczy to problemu nie będzie miał z opisówkami.
Gdyby materiał był podzielony w miare równo czyli 50:50 to wtedy, można powiedzieć, że to jest korzystne, ale w tym przypadku NIE MA ŻADNYCH KORZYŚCI!!!
Nie trzeba być jakimś asem, żeby zauważyć, że to tylko pozory ułatwienia, w rzeczywistości, dzielac na dwa egzaminy, tylko pogarszacie, bo sami sobie skracacie czas na nauke.
Jeżeli tak mają myśleć po studiach młodzi administratywiści i nie daj boże pracować w administracji rządowej czy samorządowej to ja dziękuje za taki kraj, gdzie będzie jeszcze większy burdel niż jest teraz. Nie mogłam się oprzeć, żeby dodać tą drobną uwagę, bo czytając te "innowacyjne pomysły" kilku osób,ręce i witki opadają :/