przez ewuncja w Nie Kwi 05, 2009 8:40 am
Ja nie jestem od ustalania czegoś z wykładowcą od tego jest starosta, ustalać z nim moge jedynie w sprawach indywidualnych. Nie będę wcinać się staroście i robić mu zamieszania. Co najwyżej swoje uwagi przekazuje właśnie jemu. Po to się wybiera staroste, żeby nas reprezentował i był naszym pośrednikiem w sprawach grupowych.
Profesor słynie z nieprzewidywalności, więc może Cię opieprzyć, wyrzucić, rzucić czymś,a w dodatku jest pamiętliwy. Jak sobie zapamięta, że ktoś go z naszego roku zirytował to może być problem z zaliczeniem koła. Wystarczająco cięzko jest u niego cokolwiek zaliczyć, bo wszytsko zależy od jego humoru. Akurat dobrze orientuje się co do tej osoby, ponieważ mam kontakt z ludźmi z prawa, a oni już od zeszłego semestru z nim mają wykłady.
Tak czy owak rób co chcesz, bynajmniej nie pochwalam tego, jak zresztą inne osoby też.
To tyle co na ten temat myśle.