przez monika.g w Wto Lut 24, 2009 10:00 pm
ja byłam np dzisiaj, nie wiem czy to z mojego powodu czy nie, nie sądzę żebym czymś go uraziła, nie byłam pytać się o egzamin i w ogóle nie miałam zamiaru poruszać na nowo całej tej sytuacji - czego też nie zrobiłam, miałam pewne prywatne sprawy, z których nie muszę się raczej spowiadać, chodziło mi raczej o poprawkę. a dyżury są chyba po to, żeby studenci mogli przychodzić w sprawach indywidualnych dotyczących jednostki a nie całej grupy prawda?
i żeby nikt nie zaczął na mnie jechać i źle nie zrozumiał - nie chciałam zmieniać terminu poprawki itp więc nie widzę w swoim czynie żadnego problemu.
Ostatnio edytowany przez
monika.g, Wto Lut 24, 2009 10:04 pm, edytowano w sumie 1 raz