nie chcę nic mówić ale II rok europeistyki ma na egzamin z nim mniejszy zakres materiału niż my na jedno koło... (nawiasem mówiąc obowiązują nas wszystkie wykłady - wychodzi na to, że nawet te kosmicznie amerykańskie od XIX w.

i rozdział o konkurencji z niebieskiej książki)
poza tym widać, że nie szanuje nas jako osób... co przykre, bo ze względu choćby na tytuł naukowy powinien coś sobą reprezentować, ale jak widać w jego przypadku czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąca
nawet Jędrzej nam niewiele pomoże na w sumie niecałe dwa dni przed kołem... jedyne co pozostaje to się uczyć... oj sorry, nie uczyć, a "zrozumieć"

załatwmy panu "prof" miejsce w domu bez klamek??

plissss
